Tczewska OSP: Od pożaru Silbermana do bogatej tradycji strażackiej
Historia tczewskiej straży pożarnej jest pełna fascynujących wydarzeń, które na trwałe zapisały się w pamięci mieszkańców. Jednym z bardziej dramatycznych incydentów był pożar, który wybuchł 21 stycznia 1987 roku w domu Silbermana przy ul. Żeglarskiej. W akcji ratunkowej brało udział 22 strażaków oraz 30 żołnierzy, co podkreśla skalę zagrożenia, z jakim musieli się zmierzyć.
Pożary i ich wpływ na lokalną społeczność
Nie tylko ten pożar zapisał się na kartach historii Tczewa. Wcześniej, 22 stycznia 1912 roku, ogień zniszczył dwa budynki należące do kupca Goldsteina na tczewskim rynku. Te tragiczne wydarzenia nie tylko zniszczyły mienie, ale również wpłynęły na życie lokalnej społeczności, zmuszając mieszkańców do odbudowy i reorganizacji swojego codziennego życia.
Wspomnienia z przeszłości
Zachowane zdjęcia, takie jak te z kolekcji Józefa Golickiego, przypominają o heroicznych działaniach strażaków z OSP Miasta Tczewa. Na jednym z nich widzimy strażaków oraz ówczesnego burmistrza miasta po dramatycznym pożarze Hotelu Gdańsk. Te historyczne fotografie są nie tylko świadectwem trudnych chwil, ale również hołdem dla odwagi i poświęcenia ludzi, którzy narażali swoje życie, by chronić innych.
Społeczna rola straży pożarnej
Strażacy z Tczewa odgrywali i nadal odgrywają kluczową rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa mieszkańcom. Ich determinacja i gotowość do działania w obliczu niebezpieczeństwa stanowią fundament zaufania społecznego. Dzięki ich pracy, miasto mogło się rozwijać i odnawiać po każdej tragedii, a mieszkańcy zyskali pewność, że w razie potrzeby mogą liczyć na ich pomoc.
Źródło: facebook.com/osptczew
